XXIV

Król rzecze: „Ganelonie, zbliż się i przejmij laskę i rękawicę. Słyszałeś sam: Frankowie cię wybrali.” – „Panie – rzecze Ganelon – to Roland wszystko uczynił! Będę go nienawidził całe życie, i Oliwiera, że jest jego druhem, i dwunastu parów za to, że go tak kochają. Wyzywam ich, panie, przed twoim obliczem!” Król rzekł: „Nadto się gniewasz! Pójdziesz, wierzę, skoro ja każę!” – „Mogę iść, królu, ale bez listu żelaznego, zgoła tak, jak poszli Bazyli i jego brat Bazan.”

  WJXXZPM WQBPJGM WJZJXGM WQXPXVM WQQYXPM