Czego nie chcą, nie zdoła śmiertelny.

Chór
Lecz drugie wyjście śmiałbym ci polecić.

Edyp
Mów i o trzecim, jeśli ci świta.

Chór
Mistrzowi wiedzy najbliżej dorówna
Tyrezjasz, jego więc rady sięgając,
Najwięcej, książę, zyskałbyś dziś światła.

Edyp
Przecież już anim tego nie zaniechał;
Bo za namową Kreona dwukrotnie
Słałem umyślnych, a zwłoka mnie dziwi.

Chór
Inne bo rzeczy są głuche i marne.

Edyp
Co mniemasz? Każdy tu szczegół ma wagę.

Chór
Mówią, że zginął z rąk ludzi podróżnych.

Edyp
I ja słyszałem. Lecz świadka nie widać.

Chór
Toć, jeśli w sercu drobinę ma trwogi,
On się przed twymi ulęknie przekleństwy.

Edyp
Nie strwożą słowa, kogo czyn nie straszył.

Chór
Lecz otóż człowiek, co sprawy wyjaśni.
Bo już prowadzą boskiego wróżbitę,
W którego duszy prawda ma ostoję.

Wchodzi T y r e z j a s z.

Edyp
O Tyrezjaszu, co sprawy przenikasz
Jasne i tajne, na ziemi i niebie!
Chociaż ty ślepym, nie uszło twej wiedzy,
Jako choruje gród ten, przeto w tobie
Upatrzyliśmy zbawcę i lekarza.
Bo Febus, jak ci już może donieśli,
Po wieściach naszych tę wróżbę obwieścił,
Że wyzwolenie li wtedy nastąpi,
Skoro odkrywszy morderców Laiosa
Na śmierć ich albo wygnanie skażemy.
Ty przeto, lotu ptaków nie niechając
Ni innych środków twej wróżbiarskiej sztuki,

  WQYYGKM WJJZBXM WQKJPYM WJVPXGM WQQVGGM