gdyż on swoją kontrolę chce roztaczać wszędy.
PANI PERNELLE
A gdzie bądź ją roztoczy, tam ustają błędy.
Tego męża, chcącego was zawieść do nieba,
niech was mój syn nauczy kochać jak potrzeba.
DAMIS
Do kochania Tartufa skłonić mnie nie zdoła
ani mój ojciec, babciu, ani też nikt zgoła:
gdybym inaczej mówił, mówiłbym w złej wierze.
Na wszystko, co on robi, aż mnie licho bierze;
nie znoszę tego chama i już czuję z góry,
do jakiej między nami dojdzie awantury.
DORYNA
Wszystkich gorszy, że jakiś tam hetka−pętelka
poczyna sobie teraz jak figura wielka;
że nędzarz, co tu przybył bez butów, obdarty,
w kapocie sześciu tynfów zaiste niewartej,
rozpanoszył się dzisiaj, wszystkim w poprzek staje,
każdemu chce narzucić swoje obyczaje.
PANI PERNELLE
Tak mu Boże dopomóż! Znacznie lepiej będzie,
gdy zbożna jego wola zapanuje wszędzie.
DORYNA
Świętym, pani, jest tylko w twojej wyobraźni
ja zaś obłudę jego widzę najwyraźniej.
PANI PERNELLE
Ho, ho, co za języczek!
DORYNA
I on, proszę pani,
i ten jego Wawrzyniec są mi podejrzani.
PANI PERNELLE
Nie wiem, czym w gruncie rzeczy jest sługa Tartufa,
ale za pana ręczę: niech mu każdy ufa.
Wy dlatego mu tylko niechętni jesteście,
że prawdę bez ogródek rąbie wam nareszcie.
Jego serce powstaje przeciwko grzechowi,