SCENA 3
ELMIRA, MARIANNA, DAMIS, KLEANT, DORYNA
ELMIRA, MARIANNA, DAMIS, KLEANT, DORYNA
ELMIRA
Żeście nie wysłuchali, co mi jeszcze w progu
wyczytała − możecie podziękować Bogu.
Ale mój mąż już wraca. Nie dojrzał mnie. Wolę
pójść go czekać na piętrze niźli tu, na dole.
KLEANT
Ja go zasię przywitam tu, będzie to bowiem
krótsza sprawa, i tylko dzień dobry mu powiem.
DAMIS
O małżeństwie mej siostry wspomnij mu bez żartów.
Podejrzewam, że temu sprzeciwia się Tartuf,
że to za jego sprawą nasz ojciec się jeży,
a wiesz, jak bardzo rzecz ta na sercu mi leży.
Kochają się Marianna i mój druh Walery,
ja zaś do jego siostry afekt żywię szczery.
I jeśli trzeba...
(Orgon wychodzi)