(Damis uchyla drzwi zakamarka, w którym się ukrył posłuchując)

TARTUF
Mnie także na tej jednej łasce zależało,
abym mógł twoim oczom odkryć duszę całą
i przysiąc, że jeżelim ganił tłum tych gości,
którzy ściągają tutaj dla twojej piękności,
to powodem nie była złość ku tobie żadna,
ale raczej gorliwość potężna, wszechwładna
i czysty poryw, który...

ELMIRA
Ogromnie to cenię,
bo wierzę, że szło panu o moje zbawienie.
(Tartuf ściska jej końce palców)

TARTUF
Tak, niewątpliwie, pani; w mym wielkim ferworze...

ELMIRA
Oj, boli!

TARTUF
To z nadmiaru ferworu. Mój Boże,
na myśl o krzywdzie pani aż serce mi pęka
i raczej bym...
(kładzie rękę na jej kolanie)

ELMIRA
Co robi tutaj pańska ręka?

TARTUF
Macam sukni materiał; jak się on nazywa?

ELMIRA
Zlituj się pan, zaniechaj! bardzom łaskotliwa.
(odsuwa się z krzesłem, a Tartuf przysuwa się ze swoim)

TARTUF
(dotykając szala Elmiry)
Co za cudna koronka! przedziwna robótka!
Że też dłoń śmiertelnika takie cacko utka!
Jak się wydoskonalił dzisiaj kunszt człowieczy!

ELMIRA
To prawda. Ale teraz przechodzę do rzeczy.
Pono mąż chce odwołać, co przyrzekł pierwotnie,
i panu dać swą córkę. Czy tak jest istotnie?

TARTUF
Coś mi o tym wspomniał; ale, mówiąc szczerze,
nie tutaj widzę szczęścia najwyższe probierze,

  WQGYJVM WQXXZGM WQQXZZM WQBVGVM WJJKGVM