SCENA 2
ELMIRA, MARIANNA, KLEANT, DORYNA
ELMIRA, MARIANNA, KLEANT, DORYNA
DORYNA
Niech się pan zlituje, niech nam pan pomoże.
Ona piekielną mękę przeżywa, niebożę:
to, co z woli ojca dziś wieczór ma stać się,
o boleść ją przyprawia i o desperację.
On ma tu przyjść. Połączmy swe siły ryczałtem
i spróbujmy obalić, dowcipem lub gwałtem,
ten niefortunny pomysł, który tak nas rani.