stronniczość mu nie znana, obca mu przesada,
spokojny jego rozum w krańcowość nie wpada.
On nieśmiertelną chwałą zacnych opromienia,
lecz czyni to z umiarem i bez zaślepienia,
a jego miłość cnoty ócz mu nie zamyka
na istnienie występku, na fałsz obłudnika.
Kunsztowniejszym on sidłom obronić się umie
niż te, które mu Tartuf stawia w bezrozumie.
Sokolim swoim wzrokiem przejrzał w jedną chwilę,
ile w tym sercu kłamstwa, bezeceństwa ile.
Oskarżyciel waćpana zdradził się sromotnie:
Bóg sprawiedliwy zrządził, że się król istotnie
zmylić nie dał; ten człowiek bowiem jest opryszkiem,
który już był mu znany pod innym nazwiskiem –
ma na sumieniu grzechy tak liczne, tak duże,
że nie spisałbyś tego na wołowej skórze.
Monarchę przejął wstrętem bezmiar niewdzięczności,
jaką ten wiarołomca okazał waszmości.
Do jego dawnych grzechów dodając ten świeży,
król mi kazał z nim przyjść tu, byśmy jak należy
stwierdzili, dokąd sięgnie bezczelność filuta,
oraz by tu, na miejscu, spadła nań pokuta.
Umowa, którą łotrzyk wyłudził od pana,
ma tutaj być niezwłocznie waszmości oddana;
z najwyższej króla woli sąd mu nic nie przyzna
i traci swoją ważność pańska darowizna;
zarazem przebaczenia panu się udziela,
żeś ucieczkę zataił swego przyjaciela.

  WJGXVZM WJQVXXM WQPXGPM WQJJPBM WQZXZZM