Nie byłem wcale wprawny w rozplątywaniu intryg podobnego rodzaju. Zamordowałem Sylwię i Antonina. Ten ostatni na chwilę przed śmiercią wyznał mi zdradę Mora. Z zakrwawionym sztyletem pobiegłem do zdrajcy; Moro przeląkł się, padł na kolana i wyjąkał, że książę Rocca Fiorita zapłacił mu, aby mnie i Sylwię zgładził ze świata, i że jedynie w celu uskutecznienia tego zamiaru przyłączył się do naszej bandy. Utopiłem mu sztylet w piersiach. Następnie wybrałem się do Mesyny, wemknąłem się przebrany do pałacu księcia i wysłałem go za jego powiernikiem i dwiema ofiarami jego zemsty.

Taki był koniec mego szczęścia i zarazem mojej sławy. Moja odwaga zmieniła się w zupełną obojętność dla życia, a ponieważ okazywałem równą obojętność dla bezpieczeństwa moich towarzyszów, wkrótce zatem całkiem postradałem ich zaufanie. Na koniec mogę was zapewnić, że odtąd stałem się jednym z najpospolitszych rozbójników.

Wkrótce potem Testa-Lunga umarł na zapalenie opłucnej i banda jego się rozproszyła. Moi bracia, znając dobrze Hiszpanię, namówili mie, aby się tam udać. Stanąłem na czele dwunastu ludzi, przybyłem do Zatoki Taormińskiej i ukrywałem się w niej przez trzy dni. Czwartego dnia porwaliśmy dwumasztowy statek i dopłynęliśmy na nim do brzegów Andaluzji.

  WQZBVGM WQKJGPM WQGVQVM WQPBGGM WJZZQZM