Quando me Paco me azze,
Las palmas para vaylar,
Me se puene el corpecito
Como hecho de mazzapan... etc.

Jeżeli piękna Emina i luba Zibelda zawróciły mi głowę ubrane po mauretańsku, nie mniej zachwyciły mnie w tym nowym stroju. Zauważyłem tylko, że tym razem przybrały złośliwy i szyderczy uśmiech, który aczkolwiek dość był stosowny dla cygańskich wróżek, jednak zapowiadał, że dziewczęta chcą mi wyrządzić nową psotę, ukazując się pod tą nową i niespodziewaną postacią.

Zamek kabalisty był zewsząd pozamykany; gospodarz miał klucze u siebie, nie mogłem więc zejść do Cyganek. Przechodząc jednak podziemiem, które wychodziło na łożysko potoku i kończyło się żelazną kratą. mogłem z bliska je widzieć, a nawet rozmawiać z nimi, nie będąc wcale dostrzeżonym przez mieszkańców zamku. Udałem się więc tym tajemnym przejściem i niebawem tylko potok oddzielał mnie od tancerek. Ale to wcale nie były moje kuzynki. Wygląd ich wydał mi się nawet bardzo pospolity i zupełnie stosowny do ich stanu.

Zawstydzony moją pomyłką, wolnym krokiem wróciłem na taras. Wtedy znowu spojrzałem i znowu jak najwyraźniej poznałem moje kuzynki. Zdało mi się, że one także mnie poznały, gdyż wybuchnęły głośnym śmiechem i uciekły do namiotów.

  WJVBYVM WQPVYQM WJJXXQM WQVQZVM WQGYBVM