- Naczelnik Cyganów widząc, że dowodzenie nieznajomego tak mnie obruszyło, chciał nadać inny kierunek rozmowie i rzekł-

- Ten szlachetny podróżny, który zdaje się wybornie posiadać geometrię, potrzebuje zapewne spoczynku, nie należy dziś zatem nalegać na niego, aby mówił, i jeżeli towarzystwo pozwoli, zastąpię jego miejsce i będę ciągnął dalej rzecz wczoraj zaczętą.

Rebeka odpowiedziała, że nic dla niej nie może być przyjemniejsze, i naczelnik zaczął w te słowa:

DALSZY CIĄG HISTORII NACZELNIKA CYGANÓW

Właśnie gdy nam wczoraj przerwano, opowiadałem, jakim sposobem ciotka Dalanosa przybiegła z oświadczeniem, że Lonzeto uciekł z Elwirą przebraną za chłopca i jaki przestrach na tę wieść nas ogarnął. Ciotka Torres. która od razu straciła syna i siostrzenicę, oddała się najgwałtowniejszej rozpaczy; ja zaś, opuszczony przez Elwirę, osądziłem, że pozostaje mi tylko zostać wicekrólową lub poddać się karze, której obawiałem się bardziej od śmierci.

Właśnie zagłębiałem się nad tym okropnym położeniem, gdy marszałek oznajmił, że wszystko jest gotowe do podróży, i ofiarował mi ramię, chcąc mnie sprowadzić ze schodów. Tak miałem umysł nabity koniecznością zostania wicekrólową, że mimowolnym poruszeniem podniosłem się z powagą, wsparłem na ramieniu marszałka z postawą skromną, acz nie bez godności, na której widok biedne ciotki uśmiechnęły się pomimo całego zmartwienia.

  WJGJXKM WQPXJPM WJJVPJM WQKYYZM WQYQKKM