Odgłos ten - mówił posłaniec - niesłychanie podobał się na dworze i utworzył już sektę. Nowych sekciarzy nazywają herodianami, na ich czele zaś stoi Sedekias.
Pojmujecie, że wieści te mocno zastanowiły mego dziada i Delliusa; ale zanim dalej pójdę, muszę wam powiedzieć, co nasi prorocy mówili o Mesjaszu.
Wyrzekłszy te słowa, Żyd Wieczny Tułacz nagle zamilkł i spojrzawszy na kabalistę wzrokiem pełnym wzgardy, rzekł:
- Synu nieczysty Mamuna, potężniejszy od ciebie adept wzywa mnie na wierzchołek Atlasu. Bywaj zdrów!
- Kłamiesz - przerwał kabalista - ja mam sto razy więcej władzy od szejka Tarudantu.
- Straciłeś twoją władzę w Venta Quemada - rzekł Żyd spiesznie uchodząc, tak że wkrótce straciliśmy go z oczu.
Kabalista zmieszał się cokolwiek, ale zastanowiwszy się przez chwilę, rzekł:
- Upewniam was, że zuchwalec nie ma pojęcia o połowie formuł będących w mojej mocy i że dopiero pozna je swoim kosztem. Ale mówmy o czym innym. Senor Velasquez, czy dobrze śledziłeś tok całego jego opowiadania?
- Bez wątpienia - odpowiedział geometra - bacznie przysłuchiwałem się jego słowom i znajduję, że wszystko, co mówił, zupełnie zgadza się z historią. Tertulian wspomina o sekcie herodian.
- Byłżebyś senor równie biegły w historii jak w matematyce? - przerwał kabalista.