Dostawszy relikwiarz do naszych rąk, otworzyliśmy go w nadziei, że znajdziemy w nim pukiel włosów, ale oczekiwania nasze były nadaremne. Sanudo, jakkolwiek czuły i łatwowierny, może nawet nieco próżny, był jednak cnotliwy i wiemy swoim zasadom.

Po wieczornej lekcji Veyras zapytał go, dlaczego nie wolno księżom wstępować w związki małżeńskie.

- Dla nieszczęścia na tym i może potępienia na tamtym świecie - odpowiedział Sanudo, po czym. przybrawszy surowy wyraz twarzy, dodał: - Zakazuję ci raz na zawsze zadawać podobne pytania.

Nazajutrz Sanudo nie poszedł do konfesjonału. Ochmistrzyni dopytywała się o niego, ale przysłał na swoje miejsce innego duchownego. Jużeśmy zwątpili o skutku naszych niegodziwych zamiarów, gdy wtem dopomógł nam niespodziewany wypadek.

Młoda hrabianka de Liria, na krótki czas przed zamęściem z margrabią de Fuen Castilla, rozchorowała się niebezpiecznie; majaczyła w malignie, popadłszy w rodzaj obłędu. Całe Burgos szczerze zajmowało się tymi dwoma znakomitymi domami i wieść o chorobie panny de Liria przeraziła wszystkich. Ojcowie teatyni także dowiedzieli się o tym, wieczorem zaś Sanudo otrzymał następujący list:

Mój ojcze!
Święta Teresa mocno jest rozgniewana i powiada, że mnie oszukałeś; nie szczędzi również gorzkich wyrzutów dla dony Mendozy za to, że codziennie przejeżdżała ze mną obok kolegium teatynów. Święta Teresa kocha mnie daleko więcej niż ty... W głowie mi się kręci - doświadczam niewypowiedzianych boleści - umieram.

  WJKQJPM WJJGBZM WQPXKGM WQYQQPM WQKGYXM