Jeszcze byłam zajęta tymi rozkosznymi myślami, gdy powóz wjechał w bramę naszego pałacu. Ojciec przyjął mnie u wejścia i okrył tysiącznymi pieszczotami. Niebawem rozkaz królewski wezwał go do dworu, odeszłam do moich pokojów, byłam jednak bardzo wzruszona i przez całą noc nie zmrużyłam oka.

Nazajutrz z rana ojciec kazał mnie przywołać do siebie, właśnie pił czekoladę i chciał, abym z nim zjadła śniadanie. Po chwili rzekł mi:

- Kochana Eleonoro, tryb mego życia jest niewesoły i charakter mój od pewnego czasu nader zesmutniał; ponieważ jednak niebo ciebie mi powróciło, spodziewam się, że odtąd pogodniejsze dni zajaśnieją. Drzwi mego gabinetu będą zawsze dla ciebie stały otworem, przychodź tu, kiedy chcesz, z jaką niewieścią robotą. Mam drugi oddzielny gabinet do narad i tajemnych prac; w przerwach między zatrudnieniami będę mógł z tobą rozmawiać i mam nadzieję, że słodycz tego nowego pożycia przypomni mi niektóre obrazy od tak dawna straconego domowego szczęścia.

To powiedziawszy margrabia zadzwonił. Wszedł sekretarz z dwoma koszykami, z których jeden zawierał listy tego dnia nadeszłe, drugi zaś listy zadawnione, które czekały jeszcze odpowiedzi.

Spędziłam jakiś czas w gabinecie, po czym oddaliłam się do moich pokojów. Wróciwszy w chwili obiadu. zastałam kilku poufałych przyjaciół mego ojca, zatrudnionych, równie jak on. sprawami największej wagi. Nie lękali się otwarcie o wszystkim przede mną mówić, prostoduszne zaś uwagi, jakie mieszałam do ich rozmów, często widocznie ich bawiły. Spostrzegłam, że zajmują one mego ojca, i mocno byłam z tego zadowolona.

  WQQGQZM WQGKVPM WQKJZXM WJZZBQM WQPPKKM