Uznajmy chwilę przyjścia na świat za początek współrzędnych, gdzie X i Y równają się jeszcze zeru. Rodzisz się, senor, i po upływie jednego roku rzędna wynosi 31/10. Następne rzędne nie będą już wzrastać o 31 10. Stąd różnica od zera do istoty zaledwie jąkającej o pierwiastkach pojęć jest daleko znaczniejsza od każdej późniejszej różnicy.

Człowiek w dwóch, trzech, czterech, pięciu, sześciu, siedmiu latach ma za rzędne swojej dzielności 44/10, następnie 54/10, 62 10, 69 10. 75'10. 80/10, różnice wynoszą więc: 13 10, 10/10, 8/10, 7/10, 6/10, 5.10.

Rzędna czternastu lat wynosi 109/10, a suma różnic w całym drugim siedmioleciu nie przekracza 29/10. W czternastym roku życia człowiek zaczyna być dopiero młodzieńcem, jest nim jeszcze w 21, suma jednak różnic przez te siedem lat wynosi tylko 18/10, od 21 zaś do 28 lat - 12/10. Przypominam wam, że moja krzywa linia wyobraża tylko życie tych ludzi, których namiętności są umiarkowane i którzy są najdzielniejszymi, gdy przejdą czterdziesty rok i zbliżają się do czterdziestego piątego. Dla ciebie, senor, w którego życiu miłość była głównym czynnikiem, największa rzędna powinna była przypaść przynajmniej o dziesięć lat wcześniej, tak gdzieś między trzydziestym a trzydziestym piątym rokiem życia. Musiałeś atoli wznosić się stosunkowo szybciej. W istocie, największa twoja rzędna przypadła na 35 rok, buduję więc twoją elipsę na wielkiej osi, podzielonej na 70 lat. Stąd rzędna czternastu lat, która u człowieka umiarkowanego wynosiła 109/10, u ciebie wynosi 120/10; rzędna 21 lat zamiast 127/10 wynosi u ciebie 137/10. Natomiast w 42 roku życia u człowieka umiarkowanego dzielność wciąż jeszcze wzrasta, a u ciebie już się obniża.

  WQXJQKM WQVPVXM WQYYYYM WQBVYBM WJQKQZM