Maleńkie owady pełzały po wierzchołkach wysokiego zielska. Jeden z nich rzekł do drugich: "Patrzcie na tego tygrysa leżącego obok nas. Jest to najłagodniejsze ze zwierząt, nigdy nie robi nam nic złego;

tymczasem, przeciwnie, baran - to dziki zwierz, który gdyby tu przyszedł, natychmiast by nas pożarł wraz z zielskiem służącym nam za schronienie. Ale tygrys jest sprawiedliwy i pomściłby naszą śmierć".

Z tego możesz wnieść, mój młody przyjacielu, że wszystkie pojęcia o sprawiedliwości i niesprawiedliwości, złem i dobrem są względnymi, nigdy zaś absolutnymi ani ogólnymi. Zgadzam się z tobą, że istnieje pewnego rodzaju głupawe zadowolenie, przywiązane do tego, co nazywają dobrymi uczynkami. Odczujesz je niezawodnie, ocalając niewinnie oskarżonego Goraneza. Nie powinieneś na chwilę się wahać, jeżeli znudziła cię już jego rodzina. Zastanów się, masz na to dość czasu. Powinieneś wręczyć nieznajomemu pieniądze w sobotę, w pół godziny po zachodzie słońca. Przybądź tu w nocy z piątku na sobotę, trzy tysiące pistolów będzie czekać na ciebie punktualnie o północy. Tymczasem żegnam cię; przyjmij, proszę, jeszcze jedno pudełko z cukierkami.

Wróciłem do domu i przez drogę zjadłem kilka cukierków. Pani Santarez i jej córki jeszcze nie spały, czekały na mnie. Chciałem mówić o nieszczęśliwym więźniu, ale nie dano mi na to czasu... Lecz po cóż mam wyjawiać tak haniebne postępki? Wystarczy ci wiedzieć, że rozpuściwszy cugle wyuzdanym żądzom, straciliśmy miarę czasu i nie liczyliśmy dni. O więźniu zupełnie zapomniano.

  WQBGPYM WJVQQQM WJXZKQM WQXJGXM WQJKQXM