Ale ty, kochany pasierbie, powiedz no, co ci takiego mówiła księżniczka? Zdawaliście się niesłychanie obawiać, abym was nie podsłuchał. Uprzedzam cię, że nie bardzo lubimy ani Avilów, ani Sidoniów, ani nawet twego wychuchanego Toleda. Pani Uscariz nie może mu przebaczyć, że ją porzucił. Nie pojmuję, po co jeździliście wszyscy do Sorriente; wszelako podczas waszej nieobecności gorliwie zajmowano się wami. Wy o tym nic nie wiecie, wy jesteście niewinni jak nowo narodzone dzieci. Margrabia Medina. rzeczywiście wiodący swój ród z Sidoniów, zada tytułu księcia i ręki młodej księżniczki dla swego syna. Mała nie skończyła jeszcze jedenastu lat, ale to nic nie szkodzi. Margrabia od dawna żyje w przyjaźni z księciem Arcos, który jest ulubieńcom kardynała Portocarrero, ten zaś jest wszechmocny u dworu, jakoś więc da się to ułożyć; możesz zapewnić o tym księżnę.

Ale zaczekaj no jeszcze, mości pasierbie, nie myśl, żebym nie poznawał w tobie małego żebraka spod przysionka św. Rocha. Byłeś jednak wówczas w niezgodzie ze świętą inkwizycja, a ja nie jestem ciekawy spraw mających styczność z tym trybunałem. Żegnam cię teraz, do widzenia!

Busqueros odszedł, ja zaś poznałem, że nadal jest tak samo wścibski i natrętny, z tą tylko różnicą, że w wyższych sferach spożytkowuje teraz swoje zdolności.

  WJJVBZM WJXPJPM WJGZVVM WQQJVGM WQZKPZM