Rękopis Znaleziony W Saragossie
Jan Potocki
Przedmowa

Jako oficer wojsk francuskich uczestniczyłem...

Dzień pierwszy

Hrabia Olavidez jeszcze nie był sprowadził osadników...

Dzień drugi

Nareszcie ocknąłem się naprawdę. Słońce paliło mi...

Dzień trzeci

Obudziłem się na głos pustelnika, który zdawał się...

Dzień czwarty

Zdawało mi się, że spałem już...

Dzień piąty

Nazajutrz o świcie karawana gotowa była do pochodu...

Dzień szósty

Z oto obudził mnie i oznajmił, że porządnie...

Dzień siódmy

Nazajutrz rano obudziłem się wcześniej niż...

Dzień ósmy

Ponieważ mam zaszczyt opowiadać wam moje przygody...

Dzień dziewiąty

Pustelnik przyszedł mnie obudzić...

Dzień dziesiąty

Obudziłem się wcześniej

Dzień jedenasty

Rebeka obudziła mnie. Otworzywszy oczy...

Dzień dwunasty

W istocie, zamiast pod szubienicą...

Dzień trzynasty

Naczelnik Cyganów kazał mi przynieść...

Dzień czternasty

Cyganki przyniosły mi czekoladę...

Dzień piętnasty

Obudziłem się dość wcześnie i czekając...

Dzień szesnasty

Śpiew koników polnych, tak żywy...

Dzień siedemnasty

Spostrzegłszy, że wszyscy zbierają się...

Dzień osiemnasty

O świcie, gdy się obudziłem, przyszła...

Dzień dziewiętnasty

Całe towarzystwo wcześnie zebrało się...

Dzień dwudziesty

Przepędziliśmy poranek w oczekiwaniu na ludzi...

Dzień dwudziesty pierwszy

Ruszono w pochód, kabalista zaś...

Dzień dwudziesty drugi

Wyruszyliśmy w drogę dość wcześnie...

Dzień dwudziesty trzeci

Czas był zachwycający. Zerwaliśmy się...

Dzień dwudziesty czwarty

Znowu zaczęliśmy błąkać się po Alpuharach...

Dzień dwudziesty piąty

Podróżowaliśmy dalej przez piękne...

Dzień dwudziesty szósty

Całą dobę poświęciliśmy spoczynkowi...

Dzień dwudziesty siódmy

Następnego dnia jeszcze zostaliśmy...

Dzień dwudziesty ósmy

Zebraliśmy się wszyscy dość wcześnie...

Dzień dwudziesty dziewiąty

Zebraliśmy się...

Dzień trzydziesty

Obudziwszy się nie znalazłem już moich...

Dzień trzydziesty pierwszy

Obudziwszy się spostrzegłem w dolinie...

Dzień trzydziesty drugi

O wschodzie słońca puściliśmy się w dalszą...

Dzień trzydziesty trzeci

Ruszyliśmy w pochód i wkrótce spostrzegliśmy Żyda...

Dzień trzydziesty czwarty

O wschodzie słońca dosiedliśmy koni...

Dzień trzydziesty piąty

Wsiedliśmy na konie, zapuściliśmy...

Dzień trzydziesty szósty

Ruszyliśmy w pochód. Żyd Wieczny...

Dzień trzydziesty siódmy

Następny dzień poświęciliśmy...

Dzień trzydziesty ósmy

Spoczynek poprzedniego dnia pokrzepił...

Dzień trzydziesty dziewiąty

O wschodzie słońca ruszyliśmy...

Dzień czterdziesty

Obudziłem się wcześnie i wyszedłem...

Dzień czterdziesty pierwszy

Taki sposób zatrzymywania podróżnych...

Dzień czterdziesty drugi

Nazajutrz zebraliśmy się...

Dzień czterdziesty trzeci

Zebrano się jak zazwyczaj...

Dzień czterdziesty czwarty

Zebraliśmy się wszyscy w milczeniu...

Dzień czterdziesty piąty

Zebraliśmy się o zwykłej godzinie i prosiliśmy...

Dzień czterdziesty szósty

Meksykanie, którzy dłużej już z nami pozostawali...

Dzień czterdziesty siódmy

Nazajutrz Cygan oznajmił nam, że...

Dzień czterdziesty ósmy

Nazajutrz, gdy zebraliśmy się razem...

Dzień czterdziesty dziewiąty

Zebraliśmy się wcześnie w jaskini

Dzień pięćdziesiąty

Nazajutrz naczelnik, widząc...

Dzień pięćdziesiąty pierwszy

Zebrano się o zwykłej godzinie...

Dzień pięćdziesiąty drugi

Zebraliśmy się o zwykłej godzinie...

Dzień pięćdziesiąty trzeci

Nazajutrz stary naczelnik...

Dzień pięćdziesiąty czwarty

Nazajutrz zebraliśmy się o zwykłej...

Dzień pięćdziesiąty szósty

Zeszliśmy się o zwykłej godzinie i Cygan, mając...

Dzień pięćdziesiąty siódmy

Oczekiwaliśmy jakichś ważnych wypadków...

Dzień pięćdziesiąty ósmy

Wieczorem Cygan tak mówił dalej:...

Dzień pięćdziesiąty dziewiąty

Nazajutrz z niecierpliwością oczekiwaliśmy wieczoru...

Dzień sześćdziesiąty

Cygan nazajutrz tak dalej mówił...

Dzień sześćdziesiąty pierwszy

Przewidywaliśmy, że przygody Cygana...

Dzień sześćdziesiąty drugi

Nazajutrz z rana znowu posłano mnie...

Dzień sześćdziesiąty trzeci

Z rana znowu wysiano mnie do podziemia...

Dzień sześćdziesiąty czwarty

Nazajutrz nie zaniechałem udać się do kopalni...

Dzień sześćdziesiąty piąty

Doszedłem do kopalni i znowu oddałem...

Dzień sześćdziesiąty szósty

Jeszcze jeden dzień przepędziłem...

Zakończenie

Dnia 20 czerwca roku 1739 przybyłem do Madrytu...

Hotele wrocław   WQBJQVM WQXYJXM WQQKQPM WJJKYXM WQPJGJM