Mężowie tymczasem stroskanym czołem nie ich to wypatrują przez szyby: w klerka czarnej szacie, w naramiennym kołnierzu i wisiorach kaptura szedł w tłumie herszt onej bandy, goliardus sam, wagant miastu groźny, który i biskupa się waży, i króla płaszczem zatarga, gdy ludzi wierszami zasmuca i podjudza wraz. Wyjdziesz, bywało, na rynek, posłuchać poety: krew ci wraz wszystka do głowy uderzy - owo słyszysz i contra papam carmina rebellis?...

"Joculatores!"-grzmi tymczasem miasto już całe. Do sunącego przez ulicę taboru i z datkiem w garści nie dociśniesz się teraz. Ledwie się doń dotłoczył wysłannik biskupa, tymi pytaniami swego pana zadyszany; sali nowe pieśni na świecie i zali mają waganty między sobą jakiego gęślarza przedniego i głos ku śpiewaniu świeży? Jawił się wraz i drugi biegacz, jeszcze pilniejszy - ucztę wydają dziś benedyktyni: hucznie się zjadą księża i pany. Dopuści opat przed stoły skoczkę, wesołki i tabulatora - na kugle i uciechy. Zasię po wieczerzy zawezwie się może sprzed furty menestrela i żonglerów. Goliard niech progu przestępować się nie waży.

Odpowie mu skoczka, ni to królowa cygaństwa onego:

"Albo wszyscy społem w refektarz przed sute stoły, albo niech się opat z gośćmi obje na smutno." Zawre wśród wagantów.

  WQXKYXM WJGXKZM WQQPZBM WJJGVXM WQKVPVM