"Cieszcie się, diabłowie, którzy nad tym kramem unosicie się chmarą! Babilonia się czyni. Nie nakarmiliście, diabły, grzechu kobiecego miodem i patoką wszystką, nie nasyciliście żarłoczności jego wszeteczeństwem i brzydliwością ziemi, owo kamienie klejnotne łykać mu dajecie, aby się zatwardziły serca kobiet, a razem serca mężów i miłośników ich... Huu!

jak się cieszą diabły, jak pląsają kołem, sczepiwszy się ogonami!...

Nie baczę nawet, nad czyją to głową najraźniej wyskakują - mówił wodząc surowym okiem po ludziach i zatrzymując mimo woli spojrzenie na onej dziewczynie z wiankiem róż u czepca. - Nie baczę, nad czyją to głową... - powtarzały mu się słowa, zmylone jej urodą... - Nie baczę wcale! Ale temu może na dzisiejszą jeszcze noc śmierć się tym znakiem wróży. Nie mam zmiłowania! Niech idzie, niech idzie na sąd ostateczny ze szkaradą skąpstwa swego na ziemi i tym najczarniejszym grzechem Babilonu, którym i diabeł niejeden paskudzić się nie raczy... A owoż to! owoż wam, kobiety, za poły mnie teraz targać i szczypać w ramiona: jaki grzech to? jakie jego nazwanie? Wam i do skruchy przez ciekawość! Wam i do nieba przez nią droga! Wam i lęk piekła jeszcze ciekawością z oczu płacze! Nie powiem. Nie nazwę. Abym cnych nad waszymi głowami nie ucieszył zanadto. Odstąpcież! Satis, skończyłem, amen... Chle-ba! - dla dominikanów chleba!" Sćmiły się kobietom rozblaski cudownych kamieni: nazbyt gburnie zgasił im je mnich. A i królewskie w rojeniach nałożnice, księżne panie, dumne w klejnotów tęcze, stały oto za służki skomliwe, głaszczące z lękiem rękawy zagniewanego mnicha. Opodal tymczasem innym niepokojem zaroiły się tłumy: za chłopcem kościelnym wstępował oto w sukiennice śmierci obwoływacz. Kroczył wolno, posuwał się ni to słup czarny, a spod czarnej larwy, rozciętej przed licem w ramiona krzyża, obwieszczał swe codzienne wieści krucze. Pobrzękiwał przed nim raz po raz cichy dzwonek śmierci. Szła ta zmora w najgęstsze ciżby ludzkie tym niesamowitym spokojem kroku, który i mury chyba przeniknie. I obwołuje się głucho:

  WQJVJPM WQKPQGM WQYBXQM WJGQXXM WJXQBVM