A Żyd pokłony już oto bije i czoła dotyka przed osoby dostojnością. A za odchodzącymi panami zamiata ziemię kołpakiem.
Przez kolumnowe podcienia ulic i kręte zaułki, tu i owdzie sklepione, w bramę, wywiodła ich droga pod gołą ścianę kościółka. W tej ciszy, z dala od zgiełku odpustowego, rozłożył lekarz swe zioła w misach na ławie; drugą ławę dla chorych przygotował, wór z narzędziami opodal położył; sam zaś siedział na dywanie pod kościołem w spokojnym oczekiwaniu na niemocnych.
Zrazu minął go| rycerz idący z goliardem, nagle powiódł badawczym okiem po tych ziołach, chmurnie ściskał podbródek w dłoni i odezwał się wreszcie:
"Maszli, lekarzu, ziele zapomnienia?"
"Mam tu zioła wszelakie..."
Ciężko podejmował się stary. I nie prędzej mówić dalej raczył, zanim go na ławie chorych nie posadził.
"Mam tu zioła wszelakie - rzekł zasiadając naprzeciw niego tak, że go kolanami dotykał. - A czegóż to, panie zapomnieć wam trzeba?"
"Szczęścia, dobry lekarzu."
Uważnym zezem dopyta się lekarz reszty. I doczeka się odeń ciężkiego westchnienia. Już wiedział tedy, co mu było trzeba: przytakuje swym myślom brodą siwą. Po czym palec przed się wystawia i rzecze:
"Mam tu zioła wszelakie. Mam i kamienie wielce pomocne, w których ta siła jest, że na piersiach noszone powracają nas do cielesnego zdrowia. Alić twoje cierpienie, panie, nie zda mi się cielesne. Bowiem wiedz: trojakie są niedole doczesności naszej, a wszystkie one z grzechu pierworodnego idą. Gdy Adam śmiertelność człeczą z jabłkiem wężowym zjadł, wówczas i ciała choroby wszystkie, i duszy zniemożenia wszelakie zjadł z tymże jabłkiem. Stąd troistośc nędzy doczesnej. Na śmierć lekarstwo Kościół ma. Na ciała słabości zalecili nam leki skuteczne mistrze: Hipokras, Avicenna, pani Trota z Salerno, Hildegarda święta oraz inne męże uczone i mądre niewiasty. Alić na duszy zaniemożenie, gdy pacierz nie pomaga, każdy lekarstwa w życia ochocie żwawo szukać winien. Tedyć rzekę: co nam Adam pod jabłonią przyczynił, tego i chrzest święty z nas nie zdjął, a mnisze cnoty w tęsknocie za jedną znędznią cię tylko przed resztą. Znędznią i przed życiem samym."