Rozdział VI

ROGOSZ
"Słońce, księżyc, gwiazdy, morze, ziemia, zwierzęta, pszczoły, mrówki, ślimaki, rośliny nawet, przeczuwają burze: jeden tylko człowiek nieszczęścia nie przeczuje ani nie przewidzi."
Plinius, lib. XVIII, Car. ult.



PRZEZ CAŁY CZAS BAWIENIA Sędziwoja w zamkowym ogrodzie Rogosz odpoczywał i czekał w karczmie przy drodze wiodącej do Wardstein; czas ten niezmiernie długim mu się wydawał. Rozważając dziwaczne życie i postępowanie swojego ziomka wstydził się przed sobą, iż nie tylko nie umiał go naprowadzić na prostszą drogę, ale sam, z całym swoim wyrachowaniem, mimowolny brał w nich udział. Rogosz posiadał, jak to już wspomnieliśmy, charakter zimny, którego głowa rządziła sercem, a namiętności owe, te żagle ludzkiej nawy, jedynie samowładny rozsądek rozwijał, aby pędziły, dokąd wskaże.

Stronnicy dysydentów w Polsce rzucili na niego okiem i wymiarkowawszy działalny, wolny od przesądów, czyli mówiąc prościej, obojętny co do rzeczy wiary i sumienia charakter, starali się go użyć za czynnego ajenta. W istocie, Rogosz wierzył, iż rozsądek i sumieniowi milczenie nakazać potrafi. Ostrożny, nic nie przyrzekał stanowczo, a umiejąc korzystać już przed zobowiązaniami się, przybył tajemnie do Szwajcarii i wchodził w stosunki z rodakami, aby stanąć na czele jakich takich stronników, a z wielu znakomitymi różnowiercami, aby stronnictwu swemu poważniejszy nadać charakter; i tych, i owych łudził tym, co dopiero wypełnić zamyślał, nigdzie sam nie występując. Właśnie rozmyślał o stanie swoich zabiegów, gdy uderzyło go cicho wymówione nazwisko jednego z reformistów, którego mu szczególniej polecono. Zwrócił więc baczniejszą uwagę na rozmawiających. Trzech ich siedziało przy osobnym stole z zaciśniętymi na oczy kapeluszami, owiniętych w wielkie płaszcze, spod których długie rapiery i ostrogi wyglądające dawały poznać ludzi uzbrojonych. Ich ostrożna rozmowa, niecierpliwość w poruszeniach, czasem przekleństwo, nie były zdolne natchnąć wielkiej ufności. Ze wszystkiego mógł się Rogosz domyślać, iż oczekują kogoś.

  WQXXZGM WQGYJVM WQGQZXM WJKZVGM WJKBGQM