Rozdział IX

UCZEŃ I MISTRZ
"Piękność i prawda! te nie zewnątrz ciebie,
tam głupiec ich szuka; one w tobie są samym,
ty wiecznie z siebie je snujesz."
Schiller

"A Piotr rzeki do niego: Pieniądze twe niech z tobą będą na zginienie: żeś mniemał, iżby dar Boży miał być za pieniądze nabywany."
Dzieje Apostol., r. VIII, w. 20



TEJ SAMEJ JESZCZE NOCY NAD ranem rozmarzeni trunkiem żołnierze, obficie dostarczanym przez sądowego pisarza, rozstąpili się przed Sędziwojem, któremu piśmienny rozkaz elektora o każdej porze dozwalał przystępu do więzienia.

Niewielki przeciąg czasu, a jakaż ogromna zmiana w jego jestestwie! wzburzonej jego duszy, gdy przestępował próg więzienia, zdawało się, że idzie na rusztowanie, obojętny czy ułaskawionym będzie.

Drzwi za sobą zamknął, postawił lampę na stole, spojrzał dokoła, i widok nowy narzędzi tortur ze śladami krwi, jakby jęki do tego przybytku niedoli przylgnęły, nie zrobiły na nim wrażenia.

Wtem samo więzienie otworzyło się i Kosmopolita stanął na progu.

Taż sama w nim majestatyczna powaga, niezachwiana spokojność, pogoda oblicza, niezmieniony, jakby go wczoraj ostatni raz widział: a wtedy, gdy wspomniał, ile na nim czas ten wywarł wpływu, boleśnie westchnął, i wszystkie zgryzoty zamienione w wyrzut zwalić chciał na mędrca - ale niewzruszoność jego zamykała mu usta.

  WQPGQZM WJXJZYM WJGJZXM WQYBBKM WQKPYGM