- Człowiek jest zarozumiały w stosunku swej ciemnoty. Naturalnym jego dążeniem jest egoizm. W kolebce wiadomości swoich rozumie, że cała ziemia stworzoną została jedynie, aby on raczył jej królować. Długie wieki głosił, że te światy niezliczone, jaśniejące w przestrzeni, były tylko pochodniami zapalonymi przez Opatrzność jedynie, aby zrobić ludziom noc przyjemniejszą. Ty jesteś podobnym w chęciach do tych ludzi.

- Nieszczęsny Tantalu, rozumiesz, iż na głos zapalonej żądzy posłuszna natura poda ci do ssania swe piersi, byś jej pokarmem nasycił namiętności i w jad go przerobił.

- Oczyść naprzód swoją duszę i stań niepokalany, a wtedy zdołasz zostać spokojnym; potrafisz wywołać wielkiego ducha świata i on ci objawi prawa wiecznej konieczności. Wtedy potrafisz zwalczyć wroga i panować nad nim mądrością.

- Ale do tego trzeba odwagi, a w całym twoim jestestwie panuje bojaźń.

- Bojaźń! - zawołał Sędziwoj, prostując się i dumnie rzucając okiem.

- Tak jest! bojaźń. Niegdyś panowała nad tobą bojaźń takich ludzi, jak Rogosz, opinii; dziś bojaźń świata, bojaźń myśli własnych, bojaźń tego, że nie ma Boga w świecie, bojaźń przesądów, zgoła bojaźń, której nie znają dusze wielkie.

- Słusznie, zgodnie z najwyższą mądrością przedwieczny porządek ukrył się na wieki przed ludźmi bez poświęcenia i bez wiary, aż mądrość, którą zowiesz bez czucia, zdobędzie wieniec miłości, dopóki za jej pomocą nie wróci do stanu pierwotnego, w którym człowiek sam wszystko rozumiał.

  WJGQYZM WJQZVXM WQPGKPM WQJKJKM WQZJQGM