Ale Kosmopolita odwrócił się ku swej żonie i rzekł:
- Ty wiesz, ukochana, że bogactwa nie są szczęściem; tych, którzy je za cel swego żywota kładą, zrzucają z tronu wysokiej godności człowieka zamieniając ich na zwierzęta.
- Pamiętaj, Arminio, nie kupuj uczuć, bo prawdziwe uczucia są bez ceny. Doświadczaj i walcz, a chociaż tu nieszczęśliwa, tam uzyskasz palmą.
- Ty zaś słaby i niewierny uczniu mój - rzekł do Sędziwoja, pokazując mu na ręku blizny po torturach zostawione - patrz, czy przyszłoby do tego, gdybym kiedykolwiek miał wyjawić tajemnicę. *
- Oczyść duszę z rdzy egoizmu w jednym prawdziwym uczuciu, a zrozumiesz rozkosz poświęcenia się dla drugich...
- Ja zostawiam ci skarb, a to będzie wspomnienie zgonu mojego, wspomnienie to uwolni cię od prześladowcy wroga...
Na to imię drżenie przebiegło ciało Sędziwoja; umierający wziął znowu za ręce swoją żonę i ucznia i wpatrywał im się w oczy. A wtedy czuł, jakby po promionach z jego źrenic idących jakiś błogi pokój po jego duszy się rozlewał, obce myśli i czucia, jakaś nowa siła i życie w niego wstępowały, i choć nie bez trwogi, magnetyczny, rozkoszny, czuł pociąg do tego wzroku. Lecz wtem słońce tylko co weszłe gęste chmury okryły, zaciemniło się w pokoju, czarowny uśmiech umilił usta leżącego, i gdy zbliżył się do jego twarzy, boleść serce młodzieńca ścisnęła - dusza mędrca już opuściła ziemskie swoje mieszkanie.
______________________
* Są to istotnie słowa Kosmopolity, skoro Sędziwoj nalegał na niego o wydanie tajemnicy.