Miałem też nie mniejszą impacjencję widzieć p. Zawadzkiego i spytać się go, co by to był za mankament w tych, które się mu dało, ordynansach. Tak się tedy wywiódł z tego: naprzód, że tak, jakom rozkazał, zaraz in novembre oddał do rąk p. Formonta 4172 złotych, groszy 20; a to z reszty zbóż dawnych, bo gniewskie dotąd się jeszcze nie sprzedały, a skąd też inąd bardzo tam słaba intrata, bo to starostwo bardzo zrujnowane, i nie tylko od chłopów brać co, ale ich jeszcze zakładać potrzeba. Na dowód czego, że oddał do rąk Formonta p. Zawadzki tę sumę, oddał mi kwit tegoż Formonta, który posyłam do rąk Wci serca mego (tylko go gubić nie potrzeba!) na konfuzję tych szalbierzów, z którymi więcej sprawy by mieć nie potrzeba ponieważ in novembre odebrali 4172, jako sam uznawa, a aż in februario wyliczyli Wci sercu memu, i tylko tysiąc pięćset złotych. Toć rozumiem, że w tym terminie wolen p. Zawadzki. Co zaś do drugiego, pytałem o te rzeczy, któreś Wć miała dać dla księżnej rodzonej mojej; o te powiedział, że ich na oczy swoje nie widział. Słyszał, powiada, nieraz, żeś ich Wć posłać przez niego miała, ale mu ich nikt nie oddał. Czyniłem inkwizycję i z szypra, ale i ten pod przysięgą zeznał, że mu nie oddano, tylko dwoje drzewek pomarańczowych, które przywiózł w cale, i pudełko z pomarańczami. Komuś tedy to Wć zleciła oddać, trzeba by około tego uczynić inkwizycję. Na guziki, ponieważ tam tak ciężki kredyt, lubo sobie wielki uczyniwszy gwałt, kazałem wyliczyć tysiąc talerów i oddać jeszcze do rąk tegoż p. Formonta, -

  WJGJVPM WQPXKZM WJJGJKM WQKYPYM WQYQGPM