Jam się dobrze rozjechał ze wszystkimi z Warszawy. Avec Mme Denhoff fort bien, les meilleurs amis du monde. Ciężkom bardzo przyjechał, a dziwnie lekko wyjeżdżam, zostawiwszy kilkadziesiąt ekspens. P. podskarbi najmniejszego nie wraca szeląga, do drugiego sejmu czekać każe. Na buławę wielką dożywotnią odebrałem przywilej; dano mi zrazu na niedożywotnią, alem ja brać nie chciał. Le Soucy wziął przywilej na sól kałuską do podpisu, na sześć tysięcy beczek, i obiecuje pewnie, że podpisze Król JMć; ale ten rok jest bardzo trudny i wątpię, żeby na tak wiele podpisał. Na inne jednak lata wiem, że podpisze; o czym przyszłą oznajmię pocztą, a z kupcami traktować będę zaraz, i z solą, aby dobrze nałożyli. I spodziewam się, że przed czasem ekspiracji arendy dadzą zadatek, który oddać każę do rąk M. l'Ambassadeur, według woli i rozkazania Wci serca mego. Herbarza dostałem z wielką biedą; dałem zań dziesięć czerwonych złotych i oddałem go do rąk jmp. posła, ale on powiada, że nie ma sposobu przesłania onego, bo księga niemała. -

Warszawy i wielkiej w niej odmiany wypisać niepodobna. Jam był tak zabawny, que je pensais deja crever. Przed wy-jezdnym byliśmy chez M. le Referendaire, który nam dał kolację, une farce, la musique et des marionettes, które czyni chłopczyk malusieńki, niesłychanie grzeczny, dziwnie dobrze. Jest to nieprzepłacony chłopiec, bo i tańcuje pewnie pięknie, i komedie odprawuje, i sprawny nad podziwienie. Żadnego nie ma daremnej strawy: wszyscy lokaje na różnej grają muzyce, a jeden page gra na lutni, a ten to drugi, co i tańcuje, i marionety pokazuje.

  WQJYYPM WQYVYQM WQVZPBM WJJQBPM WQBBJYM