Piszesz Wć jeszcze, że podobno tę mam rację nieposyłania pieniędzy, że dóbr Wci nie trzymam. Już też w tym więcej niż piekielną mam krzywdę, boć to nigdy w mojej nie postało myśli! - Koszula moja ostatnia jest koszulą Waszeciną! I czy żem tak szalony, że nie wiem, co powinien mąż żonie, a żona mężowi? Czyż to ja mam skarby jakie, z którymi się kryję przed Wcią sercem moim? Te moje wszystkie dobra są Waszecinymi własnymi, bo Wć masz na nich dożywocie i sumę: cokolwiek by się z nich uprzedało, to tak z Waszeciną, jako i z moją szkodą. Ale kiedy to o kupca trudno, i złe pieniądze, toć mnie w tym trudno winować. - Skądże tu wziąć pieniądze i o czym jako znowu do obozu się wyprawić? Nie masz tedy innego sposobu, jeno Stryj przedać, za co, za to. Drugiego roku toż uczyniwszy, to coraz będzie mniej. Dobrze było przedtem hetmanić, kiedy panowie byli dyskretniejsi, kiedy Królowa JMć sypała a sypała pieniędzmi; ale teraz inne czasy. -

O tę też księżnę Wiśniowiecką wielką cierpię krzywdę, bom ci jej nigdy nie bronił, i owszem, jam naprzód ich wszystkie przestrzegł szalbierstwa. Wć samaś mówiła, żeś uznała z tego domu wielkie dobrodziejstwa, dla których nie możesz źle życzyć księżnie; cóżem ja tedy miał czynić? jeno do zgody z nią przystąpić, w czymem się zawsze dokładał Wci serca mego. Że się tej ostatniej nie trzymali zgody, to się ich pozywa i pewnie tego przypłacą dobrze i sprawę swoją z Zamoyskimi zepsują; ale że to zaraz być nie może, czyżem ja prawne chicanes powymyślał? Czy u mnie w ręku poskracać ich szalbierstwo? -

Wyjazd Wci ponieważ tak późny, że aż en septembre, w samą jesień, kiedy najgorsze i najniezdrowsze czasy, tedy nie śmiem radzić, aby z sobą brać Jakubka, lubo nie wątpię, że by to z wszelkim jego było wczasem. -


  WQGPJVM WQQQPBM WQZXYQM WJXPBVM WJGZVYM