Spraw naszych niesłychanie zawikłanych i dawnych siła uspokoiłem. Wszystko się to oraz nawaliło z niesłychanym ciężarem. List od Bekiera posyłam Wci sercu memu, z którego Wć zrozumiesz, że arendować Kałuży nie chce, bojąc się niepokoju. O inszych starać się pilnie zleciłem. Dlatego posyłam, abyś Wć nie rozumiała o mnie, jakoś zwykła, żem jest w sprawach, które mi Wć zlecasz, negligent; a Bóg mój widzi, że bym rad ponctuellement tejże każdą ekspediował godziny, chcąc się i tym przysłużyć Wci sercu memu! Aza da P. Bóg, że się kto mszy trafi. Było z szlachty niemało; ale ja się starać kazałem, według woli Wci, o Szotów, kupców, Ormian, Greków, Żydów.

Dwa tysiące talerów, rozumiem, że już miało dojść rąk Wci serca mego, od p. Bielińskiego pożyczonych; i te piętnaście tysięcy przez p. Boratyniego, rozumiem, że prędko dojdą Wci, o czym przez pocztę jutrzejszą spodziewam się wiadomości. Jeśli się Wć tymi obejdziesz już pieniędzmi, trzeba prędkiej wiadomości, żeby zaś dla pieniędzy tam się nie bawić, o które jest tak trudno, że ich na szyję dostać nie może. Pieniędzy tych, od wyjazdu Wci serca mego, nie wiem, jeżeli taki u Wci rachunek: z sobą ze Gdańska wzięłaś Wć siedm tysięcy i coś nie wiem; w Paryżu dwanaście tysięcy; p. Zawadzki przez Formontów cztery tysiące i sto złotych; p. Bieliński sześć tysięcy; p. Boratyni przez Gratę piętnaście tysięcy - co facit czterdzieści cztery tysiące i coś dobrą monetą; prócz tego trzy tysiące na guziki, i te pieniądze, co się poślą z Kałuży. Jeśli się co sprawować ma, lepiej by podobno choć ową wielką perłę zastawić, bez której by się do czasu obejść mogło, a potem by się wykupić mogła: bo oraz o pieniądze bardzo trudno, ile kiedy targi tak słabe we Gdańsku na zboże. Ku zimie znowu mogłaby się spuścić jaka szkuta na wykupienie perły, popłaciwszy teraźniejszymi pieniędzmi dług chorążego sandomierskiego i p. Bielińskiego. -

  WJZPVBM WJQYVJM WQBKJVM WQYPPGM WQVGGQM