Piszesz Wć do mnie, że się boisz pisać dworskich nowin, bobyś sobie kłopotu naprawiła et a sa famille. A na cóżeśmy sobie dali cyfrę, jeno żebyśmy mogli bezpiecznie o wszystkim do siebie pisować? Tak rzeczy i większe pisuje la Poudre do Bukieta, a przecię hazarduje i swój własny odor. Pieniądze tak dawno wyprawione że nie doszły, już też nie czyja może być wina, tylko pp. Formontów. Wielcy szalbierze i zdzierce w tym Gdańsku! Sam weksel jest drogi, że strach słuchać o tym; a w Lubeku, jako mi pisze p. referendarz, jeno po trzy od sta. Powiadał mi raz p. Chełmski, że kiedy jemu posyłano pieniądze na weksel, a że tu dawano dobrymi pieniędzmi, t j. talerami mieczykowymi albo czerwonymi złotymi, tedy jeszcze zarabiał jakoś na pieniądzach, nie tylko żeby go weksel kosztować co miał. Ale ja w tym żadnej nie mam praktyki, bo kiedy my byli w cudzej ziemi, to nasz inspektor zawiadował pieniędzmi. Oto już teraz próbuję przez Boratyniego i Gratę, aza się ci lepiej nadadzą. Obiecuje mi w tym usłużyć p. referendarz. Wyliczono już p. Boratyniemu w Warszawie ultimis aprilis piętnaście tysięcy dobrymi bardzo pieniędzmi, a że mi się jeszcze więcej z tamtej komisji okroić ma, kazałem jeszcze doliczyć dwa tysiąca talerów, żeby było dwadzieścia jeden tysięcy; które pieniądze miałyby dojść Wci serca mego ostatnich dni maja albo pierwszych iunii. Te pieniądze wyliczają wszystko w talerach a czerwonych złotych.