Czytano też wczora list od związkowych do jmp. wojewody krakowskiego, gdzie cale p. Lubomirskiego mianują marszałkiem i hetmanem. Nowiny insze wypisuję a M. Radziejowski. Powiedziałaś mi też Wć moja panno i pisałaś Wć, że na tych dragonów, którzy byli i są przy mnie z regimentu komenderowani, dano lenung i dawać będą. I szeląga jednego nie dano i nie dają! Jam z swoich już to drugi raz dziś dać rozkazał: w Garwolinie raz, a teraz drugi raz. Uważ Wć, co i to za koszt sześćdziesięciu dragonów co tydzień płacić po pół talera, a oni Królowi JMci służyć będą i wszystkie należyte odprawować powinności. Ja nie wiem, P. Bóg widzi, czy-m psią krwią oblany, czy co, że się nie wiedzieć dlaczego wniwecz obracam.
Kiedym był wczora chez le Roi, najmniejszej de notre frere nie czynił wzmianki. - Jeszcze około tego lepiej zrozumiem i pomyślę, a potem oznajmię Wci sercu memu; tymczasem obłapić go ode mnie uniżenie proszę, a wierzyć temu, że umieram bez ciebie, moja śliczna panno, i mam sobie nie za czyścowe, ale za piekielne męki wszystkie godziny, które trawię nieszczęśliwie bez Wci serca mego. Ta tylko mię jedyna cieszy nadzieja, żeś się już i sama obaczyła, moja panno, i że znasz i widzisz moje utrapienie; z którego aza nas sam P. Bóg wybawi kiedy, nad tym ludzki rozum ustaje. Do przydatku moich kłopotów zachorzał nasz p. starosta parczewski niesłychanie na żołądek. Adio, duszo i serce, i wszystkie pociechy, jedyna, najśliczniejsza Marysieńku! Zdrowie konserwuj, jeśli chcesz obaczyć żywego jeszcze Celadona.