Waszeć moja duszo, nie wiem, kogo z sobą w tę weźmiesz drogę, bo słyszę, że mało która stąd pojedzie, i to, słyszę, aż po pogrzebie. Jmć panna Beaulieu woli, widzę, w Polszcze zostać i bez królowej, choć to tak bardzo Francja smakowała. Mnie że nic p. starosta grabowiecki nie sprawił w Warszawie, miałaś się Wć dowiedzieć. Między innymi też rzeczami w wielkim sekrecie pytał le Marchand de Paris p. starostę, jeśli to prawda, że la Poudre biła le Bouquet. Powiedział, ,,żem o tym nigdy nie słyszał"; któremu odpowiedział le Marchand: "O, wiemyć my tu dobrze, że pobił go bardzo o to, że go zastał siedzącego z którymciś sługą czy-li młodzianem, który Bukieta za rękę trzymał". Kiedy uważam, skąd te wyszły plotki, tedy nie widzę, tylko z onej Stoińskiego z Głębocką okazji. Uważyć, czego źli ludzie zmyślić nie mogą.
Ja ten list piszę przez p. Sobieskiego, którego Wć zostawisz w Leyden, przeczytawszy instrukcję, którą dałem mu w tę drogę; bądź Wć moja panno przecię nań w drodze łaskawa, uniżenie proszę. O karetę nie zapominaj Wć moja panno pisać, jeśli już pokój na morzu, żeby ją przysłano do Gdańska jako najprędzej. Także i o koniach oldemburskich pomnij.
Panna Głębocka, nie wiem, jeżeli z woli Wci mego serca jest i będzie przy jmp. wojewodzinie ruskiej. Mnie się to nie podoba: lepiej, żeby była przy ojcu albo w klasztorze, bo wiem, że to i owo, i co było, i czego nie było, te obiedwie sługi Wci przed ludźmi prawić będą. Nie wiem, coś jej to Wć za lekcje i napominanie z jakichciś plotek na odjezdnym dawała i przykazałaś, aby jej noga w mojej nie postała kamienicy. Nie widzę, Bóg mój sam świadek, w czym bym się i pomyśleniem przeniewierzył Wci sercu memu, i nie wiem, jakoś to Wć, moja panno, moją i kiedy do niej upatrzyła inklinację. Znalazłaby się niejedna taka panna Głębocka, Kto czego szuka, znajdzie; ale mnie Bóg mój z łaski swojej od tego uchowa, któremum to wszystko ofiarował, czego wiem, że zdrowiem moim przypłacę, ale niechaj się dzieje wola jego święta.