Piszesz mi, moja królewno, że się frasujesz o to, że z prawej cyceczki mleko ciecze; a tu powiadają wszyscy, że to jest znakiem chłopca. Jać, Bóg widzi, nie brakuję: wszystko z niesłychaną pociechą i radością z rąk świętych jego przyjmę i jednakowym sercem, lubo to Wć moja dobrodziejko zadajesz mi, że nie dbam i nie pytam się. Trzymasz się tego, moje serce, że im kto czego sobie najbardziej życzy, tym go to najczęściej mijać zwykło. Dośćże za nie P. Boga proszę i prosić każę; ale i to nie mniejszą przyczyną, że wszystka myśl moja o Mamuni kochanej.
Herb swój, moja śliczna panno, przysyłaj mi Wć namalowany p. podstarościemu gniewskiemu; który z moim będzie wy rysowany na lampie przed obrazem Najśw. Panny Częstochowskiej, którą kazałem robić we Gdańsku. Pieniędzy kiedy trzeba będzie, racz Wć moja dobrodziejko wcześnie oznajmić.
Do Gniewu posłałem sto wołów; rozumiem, żeby się to starostwo tym poprawić mogło. Kwarty na tej tu komisji siedmdziesiąt ośm tysięcy zapłaciłem, w której Wolfowi musiałem puścić starostwo stryjskie do roku, bom dostał u niego karty za pięćdziesiąt tysięcy za trzydzieści dwa tysiące. Aleśmy też już najmniejszego do skarbu nie winni halerza.
Od Jarosławszczyzny tylko tę część, co Talenty miał, trzymamy; który już nas pozywać począł, ale go księżna uspokoić Tomaszowem obiecuje. Z Adziejowiczami nic jeszcze nie kończą. Jarmark niezły w Jarosławiu, arend Żydzi podnieść obiecują; cóż, kiedy nie masz czasu obaczyć to tam i jakikolwiek uczynić porządek.
Z listów p. Wiktoryna zrozumiewam, że jest wielki i nie-ostrugany kostur. Takie mi błazeństwa w swoim liście pisze, żem ledwo nań żyw. Pisze mi awizy, które zasięgł od jednego kabaretiera pod Hamburkiem. Gdybym nie znał człowieka, rzekłbym, że szalony albo że drwi sobie ze mnie. -
Więcej pisać sił nie staje, moja śliczna dobrodziejko, bo to dopiero dziś trzeci dzień, jako mnie odżywiła śliczna Wci dobrodziejki mojej rączka, którą całuję milionkroć sto tysięcy razów, bo mi ta żywot dała, i przez tę wieczną przyjaźń i miłość przyobiecaną. Całuję śliczne nóżeczki Wci dobrodziejki mojej, które, przy inszych wszystkich ślicznościach, w tę mię wieczną a tak miłą Wci dobrodziejki mojej wprawiły niewolę. Rozkazujże tedy, moja śliczna panno, wszystko, jako twemu niewolnikowi, a kochaj, już więcej nie wymawiając i nie powątpiewając, swego najwierniejszego sługę. - Zboża naszego w Gdańsku dotąd jeszcze nie przedano.