Nasz jmp. wojewoda ruski szczęśliwy. Dano mu zaraz za ten pierwszy rok arendy z Świecia szesnaście tysięcy dobrymi pieniędzmi, a nie dał szeląga, jako mu było dać kazano. A nam co Gniew uczyni, masz tam Wć moja panno wiedzieć, bom wszystką kazał rocznią odesłać intratę, o czym żadnej dotąd nie mam wiadomości. A daliśmy na zapomożenie tysiąc talerów gotowych jako lodu, dziesięć tysięcy łasztów zboża między chłopy, i sto kilkanaście wołów. To takie nasze szczęście; a temu ta przyczyna, że księżna nieboszczka najlepsze wsi od starostwa za konsensem Króla JMci sługom swym porozdawała. Księciu Dymitrowi dał Król JMć teraz podczas pogrzebu starostwo drahimskie na pomorskiej, którego książę kurfirszt nie odbiera, i Luboml; a mnie, miasto jakiej wdzięczności, każe Kamieniec fortyfikować swymi pieniędzmi (co by kosztowało ze trzysta tysięcy), a za to obiecuje się przyczynić na sejmie, że mi to oddadzą - widząc i wiedząc bardzo dobrze, żeśmy zniszczeni od nieprzyjaciela i tak wielkimi kosztami, że żyć nie ma o czym.

Jutro jadę do Lwowa odprawować posła tatarskiego, który na mojej dotąd mieszka strawie. Będzie mię kosztowała więcej niż ośm tysięcy talerów dobrymi pieniędzmi odprawa jego, której nie mogąc się doczekać z skarbu, swymi zakładam, wziąwszy i pożyczywszy na szyję prawie swoją, bo widzę, żebyśmy zginęli inaczej; o co mało kto dba i mało kto myśli. -

  WQYYBXM WQZZJQM WQJXJQM WQPVJXM WJQXBPM