Wszędzie step i step, porosły tylko rodzajem wrzosów, burzanami i jakąś szyszkowatą rośliną, której szyszki do naszego szaleju podobne. Widok w ogóle uroczysty, ale nadzwyczaj smutny. Prawda, że pierwszy raz widziałem owe stepy w połowie marca, to jest w czasie, kiedy wszystko na nich jeszcze zdrętwiałe jest snem zimowym. Stepy Jowy, Nebraski, Wyomingu, Utah i Nevady, jakkolwiek położone pod 42° szerokości północnej, tj. mniej więcej na równoleżniku Portugalii, Hiszpanii i południowych Włoch, zimę jednak mają długą i ostrą.
Czytelnikom zapewne wiadomo, że pod tąż samą szerokością w Europie cieplej jest niż gdziekolwiek indziej; ale istnieje i inna, ważniejsza jeszcze przyczyna, dla której wymienione stepy mają klimat tak ostry: oto wysokość ich położenia nad poziom morza. Wspomniałem już, że poczynając od systemu wielkich jezior, a ściśle biorąc od Missisipi, płaskowzgórze wznosi się ciągle, tak że w Wyomingu i Utah dochodzi do kilkunastu tysięcy stóp nad poziom morza, to jest do linii wiecznych śniegów. Z tym wszystkim wznoszenie się owo tak jest nieznaczne i łagodne, że podróżnik znalazłszy się na wysokości Mont Blanc lub Gotarda nie spo-

  WQBKYYM WJKPYZM WJXJKBM WQXZGXM WQJKXPM