KORESPONDENCJA LITWOSA

Z SAN FRANCISCO

Ofelia w polskim języku. Wrażenie. Opinia dzienników. Z San Francisco do New Yorku. Owacje.Panna Eli Wilton. "Golden Era". "Rachel czy Ristori". Zamówienia. Popyt na polskie sztuki. Polemika z "Chronicle". Adres i dary prasy. Oda Hintona. Panna Rosa Eytinge. Artyści i artystki tutejsze. Układy
W zeszłym liście doniosłem wam o zamiarze naszej znakomitej artystki wystąpienia w roli Ofelii po polsku. Otóż zamiar ten przyszedł już do skutku. Pierwotnie artystka zamierzała wybrać rolę tę na swój benefis, ponieważ jednak grający rolę Hamleta artysta Mac-Cullough miał wyjechać na wschód, przedstawienie więc zostało przyśpieszone o dni kilka, na benefis zaś pani Heleny przeznaczona została Julietta. Przedstawienie Ofelii udało się świetnie. Nie potrzebuję mówić, że nie poszli ci tylko, którzy nie mogli dostać biletów, a o bilety było trudno. Rozgłośna już sława artystki, niesłychane pochwały i uniesienia, jakimi przepełnione są pisma, ściągają publiczność nie tylko z miasta, ale i z okolic. Każde przedstawienie w ciągu ubiegłych dwóch tygodni był szeregiem owacji. Przedstawienie Ofelii było tym bardziej wzruszające, że zgromadzili się na nie wszyscy Polacy i wszyscy Żydzi polscy zamieszkali w San Francisco. Ludzie ci dawno, dawno już nie słyszeli rodowitego języka w miejscu publicznym, nic więc dziwnego, że słuchali go z nieopisanym rozrzewnieniem.

Ankara   WJZQYBM WJXXPJM WJVYZYM WQQGVZM WQZPBBM