ROZDZIAŁ XVI

Nie mogli jednak wyjechać tego samego dnia do Bełczączki, albowiem Pągowski...

Nie mogli jednak wyjechać tego samego dnia do Bełczączki, albowiem Pągowski po puszczeniu krwi zesłabł znacznie i sam mówił, że mu potrzeba wypoczynku. Nazajutrz za to czuł się rzeźwiejszy, jakby odmłodzony, i z dobrą otuchą, chociaż z pewnym niepokojem, zbliżał się do domu. Zajęty całkiem swymi myślami, mało rozmawiał z księdzem przez drogę, lecz gdy wjeżdżali już do wsi i gdy czuł, że ów niepokój coraz bardziej go ogarnia, rzekł:
-Aż mi to dziwno. Drzewiej wracałem ci zawsze do mojej siedziby jako człowiek, który u siebie jest panem, i inni troszczyli się o to, jakim ich powitam obliczem, a teraz ja się troszczę, jak też mnie powitają.
-Powiedział Wirgili - rzekł na to ksiądz - amor omnia vincit, a zapomniał dodać, że i mutat. Włosów nie ostrzyże ci ta Dalila, boś waćpan łysy, ale że ja cię jeszcze obaczę przędącego kądziel u jej nóg, jako Herkules prządł u nóg Omfalii, to pewna.
-Ej, nie taka moja natura! I umiałem zawsze trzymać w garści i czeladź, i familię.
-Tak ludzie mówią, ale właśnie dlatego tym bardziej się to waćpanu należy, żeby cię wziął kto w karby.

  WJKKVVM WQBPBZM WJQBQGM WQVVBPM WQYKJXM