-Wszelako ksiądz Woynowski ma rację w tym, co o niewiastach mówi. Choćby to licho było najpoczciwsze, to i takie będzie chytre. Pytasz, któren koń jest dla mego syna? Tedy ci odpowiem tak: dla Jacka jest ten cisawy ze strzałką na czole i z białą zadnią lewą pęciną.
-Waćpan mi dokuczasz! - zawołała panienka.
I prychnąwszy na niego jak kotka, zakręciła się na miejscu i znikła. Lecz tego samego dnia poginęły ośrodki z bułek i sól z solniczek, a na drugi dzień zobaczył pan Łukasz Bukojemski rzecz wielce ciekawą: oto przy studni na podwórzu cisawy rumak trzymał nozdrza ukryte w białych rączkach panny Sienińskiej, a gdy następnie odprowadzono go do stajni, oglądał się za nią raz po raz, wyrażając krótkim urywanym rżeniem swoją tęsknotę. Pan Łukasz nie mógł zapytać o przyczynę tej "konfidencji", gdyż wielce był ładowaniem wozu zajęty, więc dopiero po południu zbliżył się do dziewczyny z oczyma pełnymi zachwytu i rzekł:
-Czyś waćpanna zauważyła jedną rzecz?
-Jaką? - spytała panienka.
-Że nawet i bydle pozna się na tym, co jest prawdziwy specjał...

  WQPYZGM WJGQXJM WJKZYJM WQZJKQM WQQXBQM