8 lutego

Od tygodnia mamy szkaradną pogodę, dla mnie...
Od tygodnia mamy szkaradną pogodę, dla mnie dobroczynną. Bo odkąd tu jestem, nie znałem pięknego dnia, którego by mi ktoś nie zepsuł czy nie obrzydził. Kiedy więc jest deszcz, zadymka, chłód, odwilż, nie może być przecie w domu gorzej niż na dworze, albo przeciwnie: i tak jest dobrze. Kiedy wschodzi słońce i zapowiada ładny dzień, nie mogę powstrzymać się, by nie zawołać: oto mają znowu dobro niebiańskie, które mogą sobie zatruć nawzajem. I zatruwają sobie wszystko. Zdrowie, dobre imię, radość, odpoczynek! I to przeważnie z głupoty, z nierozumu, z ciasnoty, a gdy się im przysłuchać, czynią to w najlepszej myśli. Niekiedy chciałbym prosić ich na klęczkach, by nie szarpali tak wściekle własnych wnętrzności.

  WJXBPKM WQJQZVM WJKKVVM WQVYJKM WJQYBBM