24 marca
Zażądałem dymisji u dworu i spodziewałem sie...
Zażądałem dymisji u dworu i spodziewałem sie ją otrzymać; wybaczcie mi, że nie postarałem się wprzód o wasze na to pozwolenie. Musiałem odejść, a wiem wszystko, co byście mieli do powiedzenia, by mnie namówić do pozostania, a więc... Donieś o tym mej matce w osłodzonej pigułce; nie mogę sobie sam poradzić, więc niech się nie gniewa, jeśli i jej nic pomóc nie mogę. Oczywiście musi ją to zaboleć. Widzieć, jak wyścig, który syn jej zaczął, krojąc wprost na tajnego radcę lub posła, urywa się nagle i oto wraca się z konikiem do stajni! Róbcie z tego, co chcecie, i kombinujcie wszystkie możliwe wypadki, w jakich mógłbym i powinien był zostać, mimo to — odchodzę. A jeśli chcecie wiedzieć, dokąd idę: jest tu książę***, który znajduje wiele upodobania w mym towarzystwie i prosił mnie, słysząc o moim zamiarze, bym pojechał z nim do jego dóbr i spędził tam piękną wiosnę. Przyrzekł mi, że będę pozostawiony zgoła sam sobie, a ponieważ rozumiemy się ze sobą do pewnego stopnia, więc ważę się na los szczęścia pojechać z nim.