Jakże rad jestem, że...
Przedziwna pogoda ogarnęła mą...
Nie wiem, czy to łudzące...
Pytasz, czy masz mi przysłać...
Prości ludzie okolicy znają mnie...
Poczyniłem różne znajomości...
Że życie ludzkie jest tylko...
Znasz od dawna mój sposób zagospodarowywania...
Wpadłem, widzę, w zachwyt, porównania i deklamację i...
To, com ci niedawno powiedział o malarstwie, stosuje...
Czemu do ciebie nie piszę...
Na czym urwałem niedawno opowieść...
Przeżywam dni tak szczęśliwe...
Przedwczoraj przyszedł lekarz z...
Ona jest wciąż przy swojej umierającej...
O, jakimże człowiek jest dzieckiem...
Gdybyś widział tę głupkowatą...
Z panią M. jest bardzo źle, modlę się o jej...
Nie, nie łudzę się! Czytam w...
Ach, jakiż dreszcz przebiega...
Wilhelmie, czym jest dla naszego serca...
- Zobaczę ją!...
Nie oswoiłem się jeszcze z waszym...
Jeśli ci tak bardzo o to chodzi, bym nie...
Tak, droga Loto, zajmę się wszystkim i...
Niejednokrotnie już postanowiłem nie widywać...
Albert przybył. Odjadę. Choćby był...
Proszę cię, kochany Wilhelmie! Z pewnością nie...
Mógłbym prowadzić najlepsze, najszczęśliwsze życie, gdybym...
Z pewnością Albert jest najlepszym...
To przecie pewne, że nic na świecie...
Czyż musiało tak być, że to, co tworzy szczęście...
Daremnie wyciągam ku niej...
To prawda: gdyby choroba moja dała się uleczyć...
Nieszczęsny! Czyż nie jesteś głupcem, czyż nie...
Muszę odjechać! Dzięki ci, Wilhelmie, żeś...
Cóż to była za noc, Wilhelmie! Teraz...
20 października 1771 - Wczoraj przybyliśmy...
Zaczynam czuć się tu zgoła znośnie. Najlepsze, że...
Znoszę wiele przykrości ze strony posła
Cóż to za ludzie, którzy całą duszę wkładają w
Piszę do Pani, droga Loto w izbie małej chłopskiej...
Od tygodnia mamy szkaradną pogodę, dla mnie...
Lękam się, że poseł i ja nie wytrzymamy już dłużej...
Bóg was pobłogosław, moi drodzy, niech wam...
Miałem przykrość, która mnie stąd wypędzi. Zgrzytam...
Wszyscy szczują przeciwko mnie! Dzisiaj spotykam...
Zażądałem dymisji u dworu i spodziewałem sie...
Postscriptum
Jutro odjeżdżam, a ponieważ miejsce mego urodzenia...
Odbyłem pielgrzymkę do mego ojczystego...
Miałem pewien zamysł, o którym nie chciałem...
Mów, co chcesz, nie mogę tu pozostać dłużej. Cóż mam...
Nie, tak jest dobrze! Wszystko dobrze. Ja jej mężem...
Nie mnie jednemu tak się dzieje. Wszyscy ludzie
Ani się obejrzeć, a już wszystko zmieniło...
Tak, tak jest. Gdy przyroda skłania się ku jesieni...
Napisała karteczkę do męża, który...
Parę dni była poza domem, pojechała po Alberta. Gdy ją dziś odwiedziłem...
Człowiek by się oddał diabłu, Wilhelmie, z powodu tych wszystkich...
Osjan wyparł z mego serca Homera. Co za świat, w który...
Tak, staje się to dla mnie pewne, drogi! pewne i coraz pewniejsze, że...
Bóg świadkiem, kładę się często do łóżka z życzeniem, ba, czasem z...
Dziękuję ci, Wilhelmie, za twój serdeczny współudział, za twą...
Ona nie widzi, nie czuje, że przygotowuje truciznę, która...
Ona czuje, co cierpię. Dziś spojrzenie jej
Nie chcę, nie chcę oprzytomnieć! Gdzie stąpię...
Proszę cię! Widzisz, koniec ze mną, nie zniosę...
Jak mnie prześladuje ta postać! Na jawie i we śnie wypełnia...
Drogi Wilhelmie, jestem w stanie, w którym musieli się znajdować owi...
Cóż to, mój drogi? Boję się siebie samego! Nie jestże miłość moja do...
Dziękuję ci, Wilhelmie, za twą przyjaźń i żeś tak to...